KALENDARZ IMPREZ
Łukasz Kędzierski
"Birma - zapomniana perła Azji"
fotorelacja i wystawa fotografii
2 kwietnia (sobota) godz. 17:00
wystawa zdjęć czynna do 26 maja

Zapraszamy 2 kwietnia, w sobotę o godz. 17:00 do Centrum Kultury „ZAMEK” na kolejne, podróżnicze spotkanie w ramach cyklu „kultury świata”. Bohaterem wieczoru będzie Łukasz Kędzierski, który zabierze nas w fascynującą wyprawę po kraju, w którym najczęściej podróżuje się wozem ciągniętym przez woły, elektryczność wciąż stanowi niedostępny luksus, kobiety malują twarz lepką mazią, powstałą ze zmieszania sproszkowanego drewna z wodą, zaś najpopularniejszą używką jest działający euforycznie betel – tak właśnie wygląda współczesna Birma.
Birma to kraj serdeczności, uprzejmości, bezinteresownej pomocy dla drugiego człowieka. Najważniejsze dla mieszkających tam ludzi to drugi człowiek oraz rodzina. Pomimo, że posiadają bardzo niewiele, chętnie się dzielą tym, co mają.

Birma to miejsce gdzie głównym środkiem transportu jest nadal wóz zaprzęgnięty w woły, gdzie asfalt to rzadkość, gdzie nie ma prądu przez całą dobę, gdzie powszechnie żuje się betel, gdzie kobiety używają thanaki, a mężczyźni chodzą w longyi.

Birma to kraj przepięknych świątyń w Bagan, to rybacy znad jeziora Inle Lake, to Złoty Kamień na górze Kyaiktiyo, to starożytne miasta w okolicach Mandalay, to Shwedagon Pagoda, lecz przede wszystkim to miejsce gdzie żyją najserdeczniejsi ludzie na świecie.

Pomimo trudów i prześladowań ze strony junty wojskowej, to właśnie ludzie tworzą najcenniejsze dobro tego kraju, które chce się znowu poczuć, które chce się po raz kolejny doświadczyć. Teraz już wiem, dlaczego ktoś, kto choć raz odwiedzi ten kraj, chce znowu tam powrócić.
Zapraszam wszystkich w magiczną podróż po kraju dobroci.
Łukasz Kędzierski o sobie:

".... urodziłem się już jakiś czas temu. cały czas próbuję walczyć z szarością dnia codziennego. Odskocznią od tego są wyjazdy oraz fotografia. Nie lubię biur podróży, zorganizowanych "wycieczek", przewodników, którzy mają ściśle określony plan i zawsze musimy pędzić, bo na coś tam nie zdążymy. Lubię być niezależnym, wolnym od wszelkich wytyczonych "standardów".
W podróżach najważniejsze dla mnie są: moja kochana żona, plecak, aparat i niski budżet. Nie potrzebuję wygody, klimatyzacji, hoteli iluś tam gwiazdowych. Wystarczy zwykły, ale czysty hotel, knajpa gdzie siedzą i jedzą miejscowi. odwiedzam także miejsca bardzo popularne, no bo jak to być w Bangkoku i nie zobaczyć Grand Palace lub w Marrakeszu i nie zjeść posiłku na Dżemaa El-Fna, ale raczej stronię od dużych miast i komercji, wolę małe klimatyczne wioseczki, ze zwykłymi ludźmi jeszcze nie przesiąkniętymi ruchem turystycznym. Pracując normalnie na etacie ciężko jest wyjeżdżać na wielomiesięczne voyage, zatem pozostaje mi zawsze 26 dni urlopu, który staram się jak najlepiej wykorzystać. Zatem do wyjazdu zawsze przygotowuję się bardzo skrupulatnie, aby zobaczyć dokładnie to co chcę, a darować sobie jakieś pierdoły lub mało ciekawe miejsca. Jednak plan jest zawsze szkicem, który na miejscu przechodzi metamorfozę, bo nigdy nie wiesz co cię spotka na twojej drodze...”
Wszystko to można znaleźć na mojej stronie internetowej:


































