8 listopada (niedziela) o godz. 17;00 w Centrum Kultury „Zamek” we Wrocławiu odbędzie się kolejna impreza w ramach cyklu cyklu „Kultury Świata”. Emilia Tomkiewicz Sadownik i Grzegorz Sadownik opowiedzą o swej niezwykłej wyprawie dookoła świata oraz pokażą fotografie ilustrujące ich wojaże – 60 wielkoformatowych zdjęć zawiśnie w przestrzeniach ekspozycyjnych CK ZAMEK, natomiast resztę pokażą podczas pokazu slajdów. Ponadto organizatorzy dla uczestników sobotniego spotkania przygotowali egzotyczny poczęstunek.
8 listopada (niedziela), godz. 17:00, wstęp wolny
Wystawa zdjęć czynna do 9 grudnia.

fot. Emilia Tomkiewicz - Sadownik
Wyruszyli w sierpniu 2008 roku, w ciągu roku przebyli ponad 70 000 km, odwiedzili m.in. Mongolię, Rosję, Nepal, Indie, Filipiny, Indonezję, Nową Zelandię, Chile, Boliwię i Ekwador.
Korzystali z wszelkich możliwych środków transportu. Część drogi przebyli samolotem, część koleją transsyberyjską. Nową Zelandię objechali wypożyczonym samochodem. Do Iquitos - największego miasta do którego nie prowadzi żadna droga - dotarli lokalnym statkiem, do samej Amazonki dopłynęli canoe. Nie bali się podróżować motorem po bezdrożach Nepalu, nie straszne im były tricykle i szalejące w korkach riksze ani nawet garby wielbłądów. Wzięli udział w hinduskim weselu, odbyli mecz piłki nożnej nad brzegiem Amazonki, obkupili się na targu czarownic w La Paz, popijali herbatę z mlekiem i solą w Mongolii. Całą wyprawę opisywali na bieżąco na blogu (millagreg.geoblog.pl), zamieszczali tam zdjęcia i opisywali niezwykłe przygody.
Jury konkursu organizowanego przez Onet.pl uznało ich opowieść za najciekawszą relację z wyprawy – para zdobyła pierwsze miejsce w konkursie „Blog Roku 2008”.

BOLIWIA
„Na poboczach las krzyży, wspomnienie po tych, którym się nie udało. W nocy mijamy samochód świeżo po dachowaniu, na szczęście wszyscy cali. W drodze powrotnej o 4 rano będziemy stać godzinę, bo wszyscy szukają ludzi z ciężarówki, która wpadła w przepaść. Przejeżdżamy przez zapadłe wioski, których mieszkańcy siedzą w kucki i patrzą, całe życie pewnie tak patrzą. Wioski bez prądu, gdzie tylko wieczorami migoczą światła świec. Współpasażerowie wysiadają, wsiadają w środku nocy, w środku czarnej dziury i idą gdzieś przed siebie, obładowani małymi dziećmi, bananami i innymi tobołami.”
INDIE
„Siadamy na swoich miejscach, wygodnie nie jest, ale myślimy, ze jakoś dotelepiemy się te 3h. Jednak już po chwili, Grzechowi prawie na kolanach siedzi 80-letnia babcia w odjazdowych okularach i z tym swoim szczerym bezzębnym uśmiechem pcha się na nas :)
No co zrobić babcia też musi pojechać. Nie minęło 5 minut, a autobus wypchał się po brzegi. Przez cale 3h czuliśmy się jak aktorzy teatru. Wszyscy, którzy stali, gapili się na nas jak w obrazek malowany. Śledzili nasz każdy ruch i nawet kiedy dawaliśmy im do zrozumienia, że i widzimy i czujemy ich wzrok – byli nieugięci :)”
„Z Pushkaru do Jaisalmeru odważyliśmy się jechać drugi raz sleeperbusem. Obiecaliśmy sobie po Chinach, ze nigdy więcej, ale to Indie I 10h jazdy nocą, wiec… Dostaliśmy podwójne łóżko – małżeńskie ? :) Było dużo lepiej niż za pierwszym razem. Czuliśmy się bezpieczniej, a kierowca nie próbował nas zabić. Wprost idealnie; gdyby okno się domykać, byłoby nawet ciepło, a gdyby ekipa studentów architektury z Bangladeszu nie organizowała konkursu pod tytułem: “kto ma bardziej mordercze wiatry”, kierowca nie jechałby z otwartymi drzwiami, robiąc lodowate tornado wewnątrz autobusu.”
· Cytaty pochodzą z bloga millagreg.geoblog.pl
· Poczęstunek przygotuje Fundacja DarMa
· Wystawę zdjęć podróżników będzie można oglądać do 9 grudnia
BOHATEROWIE SOBOTNIEGO SPOTKANIA TO:
EMILIA TOMKIEWICZ - SADOWNIK o sobie:
Mam 26 lat, pochodzę z Karapcza, skonczylam Liceum Plastyczne i Architekture Krajobrazu we Wrocławiu. Obecnie uczę się zaocznie we wroclawskiej afie (fotografia). Lubię uprawiac sporty, przede wszytskim narciarstwo, no i oczywiście uwielbiam podróżować. Pierwszą daleką podróż odbyłam 3 lata temu do Indii, tam poznalam Grzecha, mojego nowego, pierwszego meza:).
Ochota na 'wielkie podroze' zaczela sie po tym jak moj Tata wrocil z Peru w 2007 roku.
GRZEGORZ SADOWNIK:
28 lat, absolwent ekonomii (AE w Poznaniu).
W pierwszą podróż pojechal do Indii.
Hobby: rower, narty, plywanie.......... ale, podobnie jak Emilia, najbradziej na świecie lubi podrożować :)

fot. Emilia Tomkiewicz - Sadownik






































